Metro do Ursusa: Start projektowania w 2026 roku [MAPY, ANALIZY]
Prezydent Warszawy ogłosił 11 grudnia 2025 roku, że w budżecie na 2026 rok znajdzie się przedłużenie linii M2 do Ursusa. Póki co będzie to utworzenie zadania inwestycyjnego w Wieloletniej Prognozie Finansowej, zgodnie z petycją złożoną przez radnych KO – oraz rozpoczęcie prac przedprojektowych.
Oczywiście od utworzenia do realizacji jeszcze długa droga, jednak nieporównywalnie krótsza, niż gdyby metro nadal pozostawało w sferze planów na 2050 rok. Także muszę przyznać, że jest to bardzo duży sukces lobbingowy lokalnej KO, w tym p. Burmistrza Bogdana Olesińskiego, o którym słyszeliśmy od przyjaciół “z miasta”, że podnosi temat metra w Ursusie na niemal każdym spotkaniu.
Terminy
Trudno jednoznacznie określić termin realizacji – terminów oficjalnych póki co brak – natomiast najkrótszy możliwy (w oparciu o dotychczasowe budowy) i optymistyczny scenariusz wygląda tak:
- 2026-2027 r. – prace przedprojektowe;
- 2027-2029 r. – projekt budowlany, zgody, uzgodnienia;
- 2030 r. – przetarg;
- 2031-2034 r. – prace budowlane, odbiory;
- 2035 r. – otwarcie stacji.
Wszystko to oczywiście przy założeniu braku opóźnień.
Projekty
Tak wyglądają wstępne projekty lokalizacji stacji i tuneli, które wykonano w roku 2023 r. – w kolejności od stacji Ursus Niedźwiadek.
Link do schematów znajdziecie tutaj, do ortofotomapy – tutaj.
Czy to się opłaca?
Jedni mówią, że tak, inni – że nie. Eksperci przeciwni przedłużeniu podkreślają, że ramach analiz ruchu wykonanych w 2023 roku uwzględniono całą potencjalną zabudowę z Lexów, ZPI oraz planów miejscowych i obszarów uzupełnienia zabudowy. Mimo tego dopiero za Ursusem Północnym potoki pasażerów w szczycie mają przekraczać 3600 pasażerów na godzinę, co jest wartością bardziej pasującą do tramwaju niż metra.
Dodają również, że Ursus ma łącznie cztery stacje kolejowe z których wszystkie będą wyremontowane do 2030 roku, także wystarczy zwiększyć częstotliwość, uruchomić SKM z Gołąbek na Gdański oraz zmodernizować składy, żeby osiągnąć porównywalny efekt transportowy.

Zwolennicy dla odmiany podkreślają, że prognozy w Warszawie są nagminnie niedoszacowane, oraz zaznaczają, że na początkowych stacjach metra zawsze ruch jest niewielki, co nie znaczy, że nie trzeba ich budować – bo to one tworzą napełnienie na stacjach centralnych. W temacie kolei przypominają o nadchodzącym remoncie linii średnicowej oraz tym, że budowa przystanków, które umożliwią start SKM z Ożarowa do Warszawy Gdańskiej jeszcze nie weszła nawet w fazę projektowania.
Według Warszawskiego Badania Ruchu z 2015 roku potoki pasażerskie ze stacji Kabaty mają wynosić 2500 pasażerów na godzinę w szczycie porannym, czyli o 1000 pasażerów więcej niż ze stacji Ursus Niedźwiadek.
Czy to się uda?
Szczerze? Nie wiemy. Na pewno po przyznaniu pieniędzy na prace przedprojektowe (póki co 21 mln zł, o połowę mniej niż na całą linię M4) miastu będzie trudniej się wycofać z tej inwestycji. Natomiast kiedy ona powstanie, to już zupełnie inna sprawa. W planach jest również budowa M3 i M4, przedłużenie M2 jest na 3. miejscu w kolejności w zaktualizowanej strategii miasta.
Nie wiadomo, na ile (i czy w ogóle) przeszkodzi gwarancja i rękojmia na stację Karolin i STP Mory – jak widać na ostatnim schemacie, do rozbudowy o stacje na Ursus potrzeba wybić dziury przed komorami rozjazdowymi i dobudować zjazdy w stronę Ursusa. Czy porozumienie z wykonawcą uwzględnia taką możliwość bez zerwania gwarancji? To się pewnie okaże w toku prac przedprojektowych.
Także trzymamy kciuki, ale też czekamy na konkrety. Póki co te 21 mln to na pewno krok w dobrą stronę.


