Rada dzielnicy

Komisja Kultury, Sportu i Spraw Społecznych w skrócie – 21 kwietnia 2026

Prowadzi przewodniczący Robert Faliszewski (KO).

👉 Zaopiniowanie sprawozdania z działności za 2025 rok oraz analiza problemów bieżącej działalności Ośrodka Pomocy Społecznej.

🔘 Dyrektorka OPS: Liczba mieszkańców w 2025 wyniosła 64 570 zł, jest to wzrost o 2,37%. Cały budżet wyniósł 14 987 732 zł i wykonany został w 99,4%. Skorzystało z pomocy 1487 osób, czyli 1074 rodziny. Mamy tu spadek o 5%. W 2024 było więcej ludzi z Ukrainy. Poza tym zwiększyły się 13-tki, 14-tki i emerytury, więc mieli więcej pieniędzy. Naszej pomocy mniej potrzebowali.
Najczęstsze przyczyny pomocy: długotrwała choroba, ubóstwom niepełnosprawności, bezdomność, przemoc domowa. Było 120 zasiłków stałych, 128 zasiłków okresowych i 384 celowych. 252 procedury Niebieskiej Karty oraz 93 procedury dla dzieci. Bezdomnych na terenie dzielnicy 26 osób, w OPS Wola 359 spraw.
Z dożywiania skorzystało 223 osoby, w tym 154 dorosłych, 69 dzieci. 118 rodzin otrzymało paczki żywnościowe (260 osób), jest to wzrost o 15%. Sprawiono 11 pogrzebów. Potwierdzono bezpłatne leczenie 68 osobom i opłacano składki zdrowotne 104 osobom.
Niepełnosprawni mogą korzystać z pomocy Koordynatora. Dom Dziennego Pobytu Seniora w Acherówce posiada 28 miejsc. Korzystają z nich 23 kobiety w wieku 71-90 lat oraz 5 mężczyzn w wieku 74-88 lat. Program Integracji Społecznej dla dzieci w wieku 6-13 lat, w tym 15 romskich i 5 polskich. Kierowanie do DPS – 66 spraw, 127 członków rodzin. Wolontariat – 20 umów wolontariatu. 88 wniosków o stypendia szkolne i 4 wnioski o zasiłki. Pomoc dla Obywateli Ukrainy – 16 rodzin, 53 osoby.

👉 Sprawy wniesione przez Zarząd.

🔴 Wiceburmistrzyni Wachnicka (KO): Wpłynęło anonimowe pismo od pracowników Ośrodka Kultury. Niestety bez podpisu nie możemy nic z tym zrobić. Tak to funkcjonuje w mieście. Mimo wszystko Zarząd Dzielnicy odbył spotkanie z Panią Dyrektor zapoznając ją z treścią tego pisma i zobowiązując do pisemnego odniesienia się do niego oraz do podjęcia działań mających na celu rozwiązanie tej sytuacji. Być może przez przeprowadzenie mediacji w tej instytucji.
Ośrodek Kultury jest osobną instytucją, to są sprawy wewnętrzne. Dziś dostaliśmy odpowiedź od pani dyrektor. Wczoraj odbyło się spotkanie ze wszystkimi pracownikami, na którym pani dyrektor przedstawiła różne metody rozwiązania sytuacji, a także poinformowała o procedurach, które obowiązują w mieście, gdyby ktoś chciał je złożyć podpisane z imienia i nazwiska. W międzyczasie wpłynęły kolejne pisma, tym razem w obronie pani dyrektor podpisane z nazwiska od pracowników, drugie od członków chóru. Dla dobra spawy na razie tyle mogę przekazać.

🔵 Radny Grylak (PiS): Zgłosili się do mnie pracownicy Ośrodka Arsus, którzy słownie potwierdzili to, co jest w tym piśmie. Ja znam ich z imienia i nazwiska. To jest przykre i niepokojące. To pismo w obronie Dyrektorki, ktoś podjął się nawet wyliczeń, ktoś to podpisał. Tylko czy podpisał dobrowolnie czy ze strachu. Ktoś kto podpisał, niekoniecznie chciał, a może się bał konsekwencji, o pracę jest ciężko. Dlaczego przez tyle lat nie było problemów. Nagle po zmianie władz jakieś pisma motywujące się pojawiają, ludzie chodzą na zwolnienia, część składa wypowiedzenie. I to magicznie dopiero jak pojawiła się nowa pani Dyrektor. O czymś to świadczy. Możemy zapytać o to ile osób się zwolniło, ile na zwolnieniu lekarskim teraz i przedtem. Ale to będą tylko statystyki.

🔴 Burmistrz Olesiński (KO): Takie jest nasze prawo i procedury miasta, że wymagają podpisów. Nie wiem kto mógłby zastraszyć 26 na 38 pracowników, które podpisały się pod pismem. Nie lekceważymy sprawy. Pani Dyrektor będzie korzystać ze wszelkich sposobów, żeby rozwiązać ten konflikt. W grę wchodzą mediacje, ale druga strona musi się ujawnić, trzeba wiedzieć z kim porozmawiać. Z anonimem nie można się skontaktować. Jeśli mamy prowadzić ten spór w sposób cywilizowany, to z kim i jakie są dowody. Łatwo kogoś obrzucić oskarżeniami, tylko potem trzeba to wykazać w postępowaniu, które przewiduje Miasto Warszawa w takich sprawach. Osoba, która zarzuca mobbbing – mobbing można w dwie strony zgłaszać, nie tylko pracownik na pracodawcę – ma możliwość skierowania do sądu, ale tam też trzeba to udowodnić. Jak osoby się ujawnią, to miasto ma procedury. Niedawno mieliśmy taką sprawę. Można ją poprowadzić tak, żeby nie było konsekwencji w stosunku do pracownika. Nie wiem jakie to są osoby i jakie zarzuty stawiają pani Dyrektor. Nie można tak mówić, że za każdym razem kiedy następuje zmiana, a przypomnę panu radnemu rok 2003 po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Ze 186 osób pracujących na etatach, stałe zatrudnienie dostało 15 osób. Po przyjściu pani Dyrektor nikt nie stracił pracy. Po przeglądzie kadrowym zauważyła, że pracownicy byli zatrudnieni na etaty niezgodne z ich kwalifikacjami. Nie dała im wymówień, tylko poprzesuwała ludzi tak, żeby dalej mogli w Arsusie pracować. No jeśli z tego nie są zadowoleni, to nie ma innego rozwiązania jak poszukanie innej pracy. Pracodawca jest od tego, żeby od pracowników wymagać i to nie jest żaden mobbing. Realizacja poleceń pracodawcy nie jest mobbingiem. Ja sobie nie wyobrażam, że mówicie do pracodawcy, że tego nie zrobicie, bo nie. Myślę, że dale będziemy obserwować tę sytuacje. Nie są to sytuacje masowe u nas. Są to rzadkie przypadki. Będziemy się starali tę sytuacje rozwiązać tak, żeby nikt nie ucierpiał.

💬 AV Radny Grylak (PiS): Wydzieranie się na ludzi, podnoszenie głosu na ludzi to jest standard? Ja uważam, że tak się nie zarządza, a było to nagminne. Odnośnie przejęcia władzy przez PiS i sprawy kadrowe szkoda, że pan nie dokończył jak ta sprawa się zakończyła. Ja to panu uświadomię, jeśli pan nie wie. Pani Burmistrz Gołębiowska głosami radnych m.in. PiS została stąd wyrzucona właśnie za sprawy kadrowe. Później efekt był taki, że nasz klub został rozwiązany, ale wykazaliśmy charakter i jeśli widzieliśmy, że coś było źle to powiedzieliśmy wyraźne nie. To były czyny, nie same słowa. Mówiłem już, że ta rada straciła pazur. Nie baliśmy się zaprotestować. Klub został potem przywrócony.

🟠 Radny Krzemień (SOwU): Miałem się nie odzywać, ale sporo wiem na ten temat. Poświęciłem sporo czasu. Odbył się konwent rady parę dni temu. I tam spotkałem się z zarzutem pana Daukszewicza, że wiedziałem od miesięcy a nic nie zrobiłem. A skąd on wiedział, ja nie chodziłem i nie chwaliłem się, że rozmawiałem. Panie Darku zgadzam się z jednym, że są to delikatne sprawy. Nie można do nich podchodzić jednostronnie. Pamiętajmy o tym, że są dwie strony. Świadectwem są podpisy 26 osób, to są 2/3 pracowników. Czy były wymuszenia? Mam swoją wiedzę na ten temat. Znam wiele osób i rozmawiam z nimi, żeby mieć własne zdanie w miarę sprawiedliwe i obiektywne. Jeśli dojdzie do dyskusji, bo 5 radnych może umieścić tak punkt na sesji to też jest przedwczesne. Wszyscy uczymy się postępować cały czas.

Pamiętam jak poszedłem do biblioteki do pracy i dowiaduję się rano, że dyrektor Jankowski i pani zastępca Kołodziejczyk przez CBA zostali zatrzymani. Do dzisiaj ta sprawa jest nierozstrzygnięta moim zdaniem, a z czego wynikała? To był donos, tak jak państwu zasugeruję podczas spotkania z NIK. Jest parę dowodów, że to był sygnalista. Tak samo było w bibliotece, ze smutkiem i żalem stwierdzam, że pan dyrektor Jankowski przestał panować nad pracownikami. Tak się poróżnili, że zaczęli donosić. Jedni byli z dyrektorem, a drudzy przeciw. Na szczęście udało się ułożyć spokojnie. Wypuścili go po 48h, nie było żadnego wyroku. Pani Kołodziejczyk nadal pracuje w bibliotece, w szkole tam gdzie pracowała przedtem. Tam gdzie nie byliśmy pewni, to nie można osądzać nikogo. Tam gdzie jest pracownik, to szef zawsze ma przewagę. Ludzie w Urzędzie też na siebie donosili w 2003. Przychodzę do pani Gołębiowskiej jako Zastępca Burmistrza, a ona mówi, że ma całą teczkę donosów na mnie. Doczepiła się, bo wykupiłem po 6 latach garaż. Wygrałem przetarg w ’93, przelicytowałem. Kupiłem córkom mieszkania, ale na kredyty.

Trudne sprawy zostawmy Zarządowi. Pan Burmistrz ma doświadczenie, mając wiedzę, której dzisiaj nie mamy spojrzymy na to bardziej obiektywnie. Proszę mi wybaczyć, ale ja mam większą wiedzę. Dziś nie będą określał, w którym kierunku to powinno iść. Trzeba załagodzić dla dobra Ośrodka Kultury Arsus czy już Ursus. Statut zatwierdzony tak? Czyli Centrum Kultury Ursus. To się uciszy, wyciszy, przypomnę za jakiś czas, ale nie ferujmy wyroków. Był jeszcze pomysł mediatora, ale to musiałyby być dwie grupy, strony. Mówiłem do tej grupy, żeby się zebrali i wyznaczyli 2-3 przedstawicieli i oni prowadzą grupę. Może to wypłynie. Ludzie się boją. Ja chciałem zrezygnować z
Zastępcy i wrócić do pracy w Wydziale Ochrony Środowiska, ale Henio Linowski powiedział, żebym został, bo trzeba sprawy uporządkować. Potem z panią Łukasiewicz zatrudniliśmy z powrotem część pracowników. Za jakiś czas to się ułoży, ale potrzeba spokoju. Będziemy mieć nowy budynek i powinniśmy się tym cieszyć. Szkoda, że to tak wyszło.

A jeszcze nawiązując do postu BiZU. Jego treść to kopiuj wklej z tych pism, ciekawe w jaki sposób mieliście dostęp do tych pism. Bo pisma powstały z dwóch stron. A problem powstawał już jakiś czas temu. Każdemu nowemu dyrektorowi – mówię tu o oświacie – to samo mówiłem pani Maciąg. Jest pani na poligonie. Jak pani przejdzie przez poligon to zależy jak placówka będzie funkcjonować. Będę wspierać tam, gdzie jest prawda i starał się negocjować, tak w moich rozmowach robiłem. Zwróćcie uwagę, że nikt nie został zwolniony.

🔴 Burmistrz Olesiński (KO): Jesteśmy przygotowani, mamy doświadczenie w takiej sprawie, gdyby się ujawniły osoby z tego pisma. Pracownicy nie mają czego się obawiać. Jeśli się obawiają to zasugerowaliśmy pani Dyrektor szkolenie przez mediatora, wskazywanie jakie są płaszczyzny, jak rozmawiać, co trzeba zrobić, żeby do mediacji doszło. Staramy się ten konflikt załagodzić i poprowadzić tak, żeby żadna ze stron nie poniosła żadnego uszczerbku.

💬 AV Radny Krzemień (SOwU): Na konwencie padła propozycja radnego Dratkiewicza, żeby przeprowadzić takie szkolenie na temat mobbingu w samorządzie, ponieważ radny Pastor mówił, że w każdej instytucji trochę inaczej to wygląda.

🟠 Radny Chmielewski (SOwU): Dużo już powiedziane. Dla mnie to też nie anonim. Też tę sprawę znam nie od wczoraj. Zarząd musi sobie uświadomić sobie, że ludzie się boją. Trzeba zrobić coś, żeby przestali, to wtedy się ujawnią. Jakiś gest. Na prośbę pani dyrektor na pewno się nie upewnią, brakuje, żeby nagroda za to była. Proszę wierzyć, że są tam pokrzywdzone osoby. Ludzie kultury może są specyficzni, może bardziej delikatni i nie potrafią przeciwstawić się komuś. Tu chodzi o kompetencje miękkie i traktowanie, a nie o zasady i kompetencje merytoryczne. Te wszystkie rzeczy się zadziały wszystkim ludziom pewnie, ale jednak 1/3 nie podpisała i to było dużą cywilną odwagą. Część się pewnie podpisała ze strachu albo świętego spokoju. Osoby zeznały, że tak było. Treść tego pisma z poparciem napisał ktoś z jakąś funkcją, podpisali też nie inni niż pracownicy. Ciężko będzie im przyjść na sesję, to wymaga bardzo dużo odwagi.

🔴 Burmistrz Olesiński (KO): Nie możemy nic zrobić bez podpisu, dopóki się nie ujawnią. Mail o zachowaniu pracowników był na tygodnie przed tym anonimem. Nie łączyłbym tych spraw. Bywają różni ludzie. Rozumiemy, że się boją i chcemy jak najłagodniej przejść przez to.

🔴 Radna Maj (KO): Mobbing to poważne oskarżenie, musi być udowodniony. W Kodeksie Karnym jest to uporczywe nękanie, znęcanie się psychiczne i fizyczne, złośliwe lub uporczywe naruszanie praw pracownika, znieważenia i doprowadzenie do rozstroju zdrowia. Muszą być dowody na to. Samo słowo nie wystarczy. Bez przeprowadzenia postępowania czy wyroku sądu nie możemy oskarżać, że osoba popełniła jakąś czynność. Ważne jest, żeby ta anonimowa osoba się zgłosiła. Czasami takie publiczne oskarżanie to też przestępstwo. Ciężar udowodnienia spoczywa na oskarżającym. Musimy zidentyfikować tę osobę i spytać czy ma dowody, bo każdy może kierować się uczuciami.

🔴 Przewodniczący Faliszewski (KO): Jeśli chodzi o anonim. Może państwo wiedzą, że wielu ludzi i również mnie dotknęły anonimy. Nie ma nic gorszego niż rzucenie takim błotem zza pleców, a nie ma się przed kim bronić. Ja nie chciałbym, żeby była jakakolwiek praca nad anonimem. Takie oskarżenia zawsze się źle kończą. Ja nie zgadzam się z radnym Chmielewskim i Krzemieniem, że dobrze by było gdyby tu przyszli na sesję i myślę, że nie powinni przyjść. Nie jesteśmy forum, które będzie rozstrzygało kto ma rację. Nikt nie ma kompetencji prawniczych, psychologicznych. Trzeba doprowadzić do rozmowy i delikatnie z poszanowaniem załatwić, a nie takie publiczne rozliczanie.

🟠 Radny Krzemień (SOwU): Ja tak nie powiedziałem. Przytaknąłem, że rozmowa jest rozwiązaniem.

🟢 Radna Sowińska (BiZU): Chciałam wyjaśnić słowa radnego Krzemienia, że kwestie się powtarzają w różnych pismach. Pismo anonim odebraliśmy tego samego dnia w piątek przed Wielkanocą kiedy ogłoszono, że są do odebrania. Mieliśmy czas, żeby się zapoznać. Większość pewnie dopiero teraz je odebrała. Pismo z poparciem dla pani Dyrektor powstało po poście na facebooku, więc nic dziwnego, że kwestie mogą się powtarzać.

👉 Rozpatrzenie pism skierowanych do Komisji.

👉 Wnioski i zapytania

🔵 Radny Grylak (PiS): Chciałbym bardzo pochwalić Panią Dyrektor Przedszkola nr 137. Prace dzieci w koszulkach zostały wywieszone na ogrodzeniu od Zagłoby i bardzo fajnie to wygląda. Widać, że coś się dzieje. Jest tak ciepło, sympatycznie. Proszę o przekazanie do Pani Lewandowskiej, że super inicjatywa.

💬 AV Radny Krzemień (SOwU): Pani Agnieszka Gajewska pełni tymczasowe obowiązki od 2 miesięcy, będzie konkurs. Ale widać, że zasługuje na to stanowisko. Było 45-lecie placówki niedawno, od początku jest integracyjne i pełni bardzo ważną rolę. Mieliśmy nadzieję, że zostanie przeniesione do nowobudowanych przedszkoli w ramach PPP . Niestety nie udało się.

Zakończenie komisji.

Chciałabym na koniec dodać, że pracownicy mają nasze poparcie. Zwrócili się o pomoc, rozmawialiśmy z nimi. A swoje wnioski po wysłuchaniu komisji przedstawię na sesji.

Przejdź do treści