Komisja Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej w skrócie – 20 kwietnia 2026
Prowadzi przewodniczący Wiesław Krzemień (SOwU).
👉 Zaopiniowanie projektów uchwał zmian budżetowych.
Pytania do projektów:
🔵 Radny Smereczyński (PiS): Jakie będą dokładne prace związane z rozbudową skrzyżowania ul. Orłów Piastowskich z ul. Jesienną?
🔘 Naczelnik Szymul: To jedyne skrzyżowanie, gdzie nie ma przejść dla pieszych, chodników po obu stronach, nie ma pełnej relacji ruchu pieszego, dodatkowe chodniki i usuniecie kolizji ze słupem energetycznym. Miasto chciało wyniesione skrzyżowanie, ale ze względu, że 7 czy 8 skrzyżowań obok ich nie ma, to mamy nadzieje, że odstąpią od tego.
🔵 Radny Dratkiewicz (PiS): Co z kładką przy Urzędzie? Czy będzie większy remont?
🔘 Naczelnik Szymul: Narazie tylko modernizacja platformy. W zeszłym roku zrobiliśmy projekt i będą windy zamiast platform. W styczniu Zarząd wystąpił do Biura Infrastruktury z zapytaniem kto ma sfinansować przebudowę kładki. Większość jest nad terenem kolejowym.
🗳 Zagłosowano pozytywnie.
👉 Omówienie sytuacji związanej z warunkami zimowymi w dzielnicy Ursus:
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Było wiele kontrowersji z odśnieżaniem. Tak nas zima zaskoczyła, że w pewnym momencie zabrakło pieniędzy. Już przy ustalaniu budżetu mówiłem, że będzie za mało środków na sprzątanie.
🔘 Naczelniczka Szymul-Czapska: Zacznę od statystyk ile mamy infrastruktury do utrzymania:
☑️ 55 km dróg
☑️ 175 000 m2 chodników wraz ze ścieżkami rowerowymi
☑️ 26 770 m2 zatok parkignowych
☑️ 4,6 km dróg wewnętrznych
W ramach utrzymania dróg mieliśmy 2 umowy: jedna z 2025 roku za grudzień, środki zabezpieczono na zapłatę w styczniu, a druga umowa była do marca 2026.
Średnie koszty utrzymania nawierzchni:
☑️ posypywanie nawierzchni chodników i ścieżek rowerowych piaskiem – 0,40gr/m2 x bieżące utrzymanie chodników, czyli koszt średniej akcji to 70 191,20 zł
☑️ odśnieżanie chodników i ścieżek rowerowych – 0,40gr/m2 x bieżące utrzymanie chodników = 70 191,20 zł
☑️ odśnieżanie i posypywanie piaskiem – 0,40gr/m2 x bieżące utrzymanie chodników = 70 191,20 zł
☑️ odśnieżanie zatok parkingowych – 10 708 zł
☑️ posypywanie jezdni chlorkiem sodu o gęstości 30gr/m2 – średni koszt za 1km wynosi 1728 zł, co daje za utrzymanie wszystkich jezdni 96 000 zł
☑️ płużenie jezdni – 1458zł/km, co daje 81 400zł
Przetargi przeprowadzone w formule unijnej, wybrano najkorzystniejszą ofertę.
W trakcie realizacji zadań przeprowadzono:
☑️ 1 kompleksową akcję posypywania jezdni, chodników i ścieżek rowerowych piaskiem
☑️ 8 dodatkowych akcji odśnieżania chodników wraz z posypywaniem piaskiem
☑️ 3,5 akcji odśnieżania zatok parkingowych
☑️ 5 pełnych akcji posypywania nawierzchni chlorkiem sodu
☑️ 6 niepełnych akcji płużenia
Niektóre akcje były niepełne, ponieważ brakowało już środków, więc wybieraliśmy newralgiczne miejsca, główne ciągi komunikacyjne. Wydatki z pierwszej umowy przejściowej wyniosły 231 107,37zł, druga umowa na kwotę 791 861,72zł. W przestrzeni publicznej najbardziej niepokojące informacje były o kwocie umowy na 10 milionów na utrzymanie. Nie jest to prawdą, ponieważ budżet całego Wydziału Ochrony Środowiska wynosi 10 291 000 zł. A kwota 10 700 000zł, która była przeznaczona na nasze wszystkie przetargi unijne, które były realizowane w części na umowy związane z utrzymaniem pasów drogowych na 2 lata, utrzymaniem parków na 2 lata, letnie utrzymanie dróg na 7 miesięcy, utrzymanie zieleni osiedlowej na 2 lata.
Pojawiła się informacja, że w 2013 roku ilości dróg były większe niż teraz. Oczywiście były, ponieważ wtedy jako gmina byliśmy odpowiedzialni za utrzymanie dróg gminnych, po których jeżdżą autobusy. Później to zadanie zostało przekazane do ZDM, więc ilości się zmniejszały. W 2019 dostaliśmy w spadku ulice Konotopską, Kadłubka, Bony, Orłów Piastowskich i Dzieci Warszawy. Poza tym Szamoty cały czas się rozbudowują i pojawiają się nowe ulice czy chodniki. Co roku wartości będą się zmieniać.
Było to ciężkie zadanie. Otrzymaliśmy wiele nieprzyjemnych telefonów, ogromny hejt związany z odśnieżaniem. Robiliśmy co mogliśmy z budżetem, który mieliśmy. Na nasze możliwości poradziliśmy sobie dobrze, chociaż pewnie można by było jeszcze lepiej. Proszę jeszcze wykonawców zadania o wypowiedź, z czym się mierzyli.
🔘 Wykonawca: Jestem dyrektorem generalnym przedsiębiorstwa, które zajmowało się utrzymaniem zimowym dróg. Przez ostatnie 10 lat pracowaliśmy dla wielu pobliskich samorządów, powiat pruszkowski, gmina Piastów, Tarczyn, Lesznowola, Raszyn, spory obszar jest pod naszą opieką.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Muszę przyznać, że poradziliście sobie dobrze. Niektórych rzeczy nie da się zrobić z godziny na godzinę.
🔵 Radny Dratkiewicz (PiS): Ile osób jednocześnie bierze udział w akcji, czy był dodatkowy nabór ludzi? Jaki sprzęt?
🔘 Wykonawca: Mówi się, że zima zaskakuje drogowców. Ona zazwyczaj nie zaskakuje drogowców tylko budżety. Drogowcy zrobią wszystko, jeśli mają środki i czas, żeby zareagować. Ostatnia taka zima w Warszawie była 17 lat temu. Porównując wydatki to powiat pruszkowski przy podobnej ilości chodników i dróg przeznaczył w budżecie 5,5 mln, a Ursus około 970 tys. Zawsze wyjeżdżamy wcześniej, sprawdzamy prognozy, planujemy. Czasem sypiemy wcześniej, żeby śnieg się nie przykleił. Taka jednorazowa akcja na chodnikach wyniosłaby 100k, a na ulicach 90k. 200k jednorazowa akcja, a powiat pruszkowski miał ich 37 to tyle właśnie wydali.
Posiadamy trzykrotnie więcej sprzętu niż było wykorzystane przy umowie. Pierwsza akcja cała, druga już w połowie, bo trzeba oszczędzać, a przy trzeciej i czwartej wysyłani jesteśmy tam, skąd przyszły skargi albo stan drogi jest okropny. Budżetu zabrakło każdej tej gminie i dzielnicy. I tak nie robimy dróg ZDM-u, bo byłoby drożej. W zeszłym roku było 0 wyjazdów. Pani Naczelnik wykorzystała te pieniądze potem na letnie sprzątanie. To jest zawsze problematyczne czy wysłać nas i wydać pieniądze czy nie wysłać i ryzykować, że może mieszkańcy nie zadzwonią. Oni wymagają. Nie będę zanudzał państwa inwektywami, jakie wysłuchujemy na ulicy. Szczególni 1 stycznia, kiedy kolega razem z panią Naczelnik jeździli i wizytowali ulice. To był dzień wolny od pracy, a oni sprawdzali jak to wygląda. Jestem pełen podziwu, jakie wysiłki włożył Wydział, żeby to poskładać, bo wydaliście najmniej z wszystkich, nawet mniej niż mniejsze gminy. Chodniki są białe, bo sypiemy piaskiem, ponieważ sól szkodzi roślinom. Coś za coś. Sól by rozpuszczała.
Do odśnieżania mamy pługosolarki samochodowe i traktorowe, do chodników i ścieżek rowerowych małe traktory, a tam gdzie się nie da po prostu ludzie z łopatami. Czasami jest tak wąsko, że inaczej się nie da. Ulice posypujemy chlorkiem sodu. Nie wszyscy wiedzą, że sól powyżej 7 stopni nie działa. Albo sypiemy przed opadem i padając trochę się roztopi albo już tego nie zdejmiemy. Czasem widać górę śniegu w czerwcu. To już jest śnieg z zanieczyszczeniami, korą i wszystkim z drogi i to nigdy nie stopnieje. GDKiA musi odśnieżać i ma pieniądze, dlatego ich są piękne, a S-ki nie.
🟠 Radny Chmielewski (SOwU): Szkoda, że nie ma tu kolegi, który tyle pisał w tym temacie. Czasem coś mu skomentuję, ale nie mam tyle czasu. Ja mam swój kawałek chodnika i odśnieżając łopatą cały jestem spocony. Ktoś po jednym dniu odwilży oczekuje rozkucia ścieżek rowerowych, a ja to przy swoim domu 100m robiłem 2h. Pan dobrze wytłumaczył. Cała Polska miała ten problem. Jeszcze pan by opowiedział o liczbie zatrudnionych. Do pani Naczelnik mam 2 pytania. Czy taryfikatory są z rozdzielnika miejskiego i musimy je stosować? Czy jeśli jest zima to priorytetem są ścieżki rowerowe czy chodniki? Może środki za ścieżki przeznaczyć na chodniki. Rower zimą i tak nie pojedzie jak jest lód, bo one nie mają opon zimowych.
🔘 Pani Naczelnik: Kwoty, które przedstawiłam były z dwóch umów na utrzymanie zimowe. Kwoty zaproponowane przez wykonawcę i były kwotami wyjściowymi. Jeśli chodzi o ścieżki rowerowe, to była tylko 1 akcja przy pierwszym odśnieżaniu, a potem te środki przeznaczyliśmy na chodniki, bo to był priorytet.
🔘 Wykonawca: Staramy się zmniejszać liczbę osób, a zwiększać liczbę sprzętu, bo jest tańszy w obsłudze i jest w stanie zrobić to szybciej i jest dostępny. Z pracownikami wiadomo, jak jest w całej Polsce, dlatego pracują główne obcokrajowcy. To muszą być osoby gotowe wstać w nocy, założyć gumiaki i zasuwać. Zatrudniamy wszystkich gotowych do pracy fizycznej, bo jest ich coraz mniej. Nasze maszyny są w stanie zrobić szybciej, tylko nie każda infrastruktura jest przygotowana. Nie da się zrobić kładek, schodów. Traktor jadąc średnio 12km/h jest w stanie zrobić pół miasta zanim 10 ludzi z łopatami cokolwiek by odkopało. Mamy podpisane umowy z agencjami pracy, które dostarczają pracowników w ciągu 12h. Płacimy im za gotowość. Czasem przerzucaliśmy ludzi między gminami, gdy skończyliśmy gdzieś wcześniej. Czasami Wydział nas wysyłał w konkretne najgorsze miejsca, gdzie skarżyli się mieszkańcy. Dla nas to było mało wydajne, bo skakaliśmy po różnych miejscach zamiast zrobić po kolei porządnie. Proszę apelować do mieszkańców, żeby z wyrozumiałością podchodzili do Wydziału. To jest najgorsza praca jaką można dostać zimą. Jak się wyśle, a nie spadnie śnieg to awantura. Jak się nie wyśle i spadnie też awantura. Trzeba się do tego przyzwyczaić. W każdej gminie to gorący kartofel.
Z panią Naczelnik bardzo dobrze się współpracowało i pierwszy raz w historii ktoś podziękował publicznie. Pan Burmistrz napisał w Święta albo Sylwestra, że nam bardzo dziękuje. Wszyscy uważają, że jak jest źle to trzeba napisać, ale jak jest dobrze to po co.
🔵 Radny Puchalski (PiS): Żeby nie było tak słodko to i ja coś powiem. Zima była bardzo trudna. Jako radni mieliśmy dużo interwencji, że ciągi pieszo-jezdne i przejścia są nieodśnieżone. Niektórzy bawili się w hejt, a niektórzy jak ja stosowali interpelacje. Problemem były niedostateczne środki. Te interwencje, które zgłaszaliśmy powodowały, że państwo dostawaliście zlecenia na konkretne miejsca. Część tych zgłoszeń jak najbardziej było zasadnych. Czy gdyby nie zgłoszenia, byłoby odśnieżone. Przy odśnieżaniu dróg na dojściach do przejścia dla pieszych i na przejściach dla pieszych tworzyły się zwały śniegu, które uniemożliwiały lub utrudniały przejście osobom starszym czy z niepełnosprawnością. Dlatego te tematy były zgłaszane. Mieszkańcy obserwowali różne fragmenty dzielnicy. Pierwsze i najszybsze akcje były przy przystankach, ZDM te chodniki główne jak przy Warszawskiej były całkiem nieźle robione a potem były te nasze tereny dzielnicowe. Firma miała możliwości, żeby zrobić lepiej i szybciej, ale środki były ograniczone. Ile jest czasu od zgłoszenia do przeprowadzenia akcji?
🔘 Wykonawca: Mamy 3h na reakcję. Jest też Rozporządzenie Ministra Transportu, Akty Wojewody. Nawiązując do przejść. Jeśli zlecamy jednocześnie ulice i chodniki to efekt jest taki, że pług jedzie i nie ma możliwości go podnosić, bo wtedy zostawiłby pryzmę. Więc zgarnia śnieg na boki. Ta pryzma ląduje na przejściach. Powinna się roztopić albo ludzie ją rozchodzić. A jeśli nie usunie się go to przy tej zimie on zamarzał. W Pruszkowie mieliśmy też taki problem. W przyszłym roku razem z jezdnią będą robione przejścia dla pieszych a dopiero potem chodniki. Chodniki lepiej jest odśnieżać rano, bo po pierwsze widać prace, a nocą może zacząć znów padać po odśnieżeniu. I wygląda jakby nikt nic nie robił. W nocy temperatura jest koło 11 stopni, więc sól nie działa. Ludzie marzną, są wykończeni, a efektu nie ma.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Ja też rozmawiam z mieszkańcami. Rolą radnych nie jest tylko żądać. Czasem trzeba coś mieszkańcom wytłumaczyć, czasem trudno wytłumaczyć, bo on płaci podatki i żąda natychmiast.
🔘 Pani Naczelnik: W związku z tym co się wydarzyło wystąpiliśmy do Prezydenta z wnioskiem o kolegium i prośbę o wprowadzenie takich działań systemowych. Wnieśliśmy prośbę o przyznanie nam dodatkowo 1 mln zł na tego typu akcje, żeby takie środki były nam przekazywane do budżetu regularnie. Dostaliśmy opinię od Skarbnika i czekamy na decyzję Prezydenta.
🔵 Radny Smereczyński (PiS): Jaka jest cena jednorazowa takiego kompleksowego sprzątnięcia? A może inne kruszywo do posypywania chodników? Jak śnieg się roztopi, a potem zamarznie to by wystawał. Chyba w górach tak robią. Przewiduje pan problem z ludźmi wykonującymi fizyczną pracę, czy w przyszłości planujecie jakieś roboty z szuflą na 24h? Czy państwo wywożą gdzieś śnieg i gdzie?
🔘 Wykonawca: Tak, w górach czy Parkach Narodowych posypuje się drogi i chodniki grysem. Czasem jak jest droga naprawiana to mnóstwo jest tego małego grysu. Plusem jest to, że nie umiera roślinność. Minusem, że trzeba sprzątnąć. A przy dużej ilości zarzuty od mieszkańców, że szyby się tłuką. Piasek szyby nie zbije a jak grys podnosi się z kołami to potrafi zbić. Piasek ma za zadanie uszorstkowić, plus widać go. Sól lepiej działa, ale trzeba używać systematycznie.
Śledzimy rynek komunalny, utrzymujemy dużo dróg i dojazdy dla wykonawców. W tym roku wstępnie wygraliśmy umowę trzyletnią z państwem. Złożyliśmy wyjaśnienia o rażąco niskiej cenie, ponieważ nasza oferta była o połowę niższa od reszty. Mamy nadzieję, że były wystarczające i dojdzie do podpisania umowy. Teraz już mamy doświadczenie i możemy nieco zaplanować lepiej. Zwłaszcza, że możemy to rozkładać na 3 lata. Gdy zaczynało brakować funduszy to pojawiło się zapytanie od Zarządzania Kryzysowego chyba Wojewody, żebyśmy podali ile mamy soli. Nie musieliśmy na to odpowiadać, ale byliśmy uprzejmi. My mamy dużo soli. Chodzi o to, że sól kupuje się w czerwcu albo lipcu, więc kiedy przetarg jest w październiku to kupujemy ją dwa razy drożej. A jeśli wam jej jeszcze brakuje w luty i każecie sypać – wam się skończyły pieniądze, więc problemu nie było – to różnica cenowa wygląda tak. W lipcu 2025 kupiliśmy za 89zł/t, a w lutym 2026 mniejsze firmy były gotowe kupować od nas za 1500zł/t. Moglibyśmy inwestować tylko w sól, inwestycja lepsza niż w bitcoiny.
W naszej usłudze zakontraktowanej nie ma wywożenia śniegu. W nowej będzie. Śnieg z ulicy jest odpadem, Wydział musi się zastanowić co z tym zrobić. Trzeba załadować go sprzętem, najpierw gdzieś zepchnąć. Z chodników na trawnik, ale tam maszyna nie wjedzie, trzeba to jakoś delikatnie załadować. Śnieg trzeba też szybko wywozić, np. ze skrzyżowań, ponieważ śnieg zajmuje tam miejsce. Raz wywoziliśmy śnieg, 17 lat temu w Michałowicach.
Póki drony z konfliktu rosyjsko-ukraińskiego nie wrócą, to nie będą odśnieżać. Pewnie kiedyś coś takiego może się pojawić. Życie nie lubi pustki. Odśnieżamy maszynowo. Zrzucanie obowiązku odśnieżania na 70 letnią panią jest bezsensu, bo jakiej kary by nie nałożyć ona nie jest fizycznie w stanie tego zrobić. Lepiej to zlecić nam, zrobimy to 3 razy szybciej i 2 razy wydajniej. Trochę będzie kosztowało, ale i tak mniej niż jej jeden głos w wyborach. Ostatnio chodniki stały się priorytetami. Kiedyś jakoś się szło, ale najważniejsze, żeby samochody miały jak przejechać. Teraz się zmieniło i jest nagonka za chodniki.
🔘 Pani Naczelnik: Jednorazowa kompleksowa akcja wyniosłaby według starych stawek 171 000 zł.
🔴 Radny Pastor (KO): W zeszłym roku 0 wyjazdów, poprzednie lata to były pojedyncze dni opadów i jakiś oblodzeń. Rozmawiamy tak długo o wydarzeniu, które miało miejsce raz na wiele lat. W przyszłym roku już tak raczej nie będzie, statystycznie na to patrząc . Ja też rozmawiam z ludźmi i większość rozumie, że chodnik jest biały, bo jest zima. Ludzie muszą to zaakceptować. Wydział Środowiska w takim razie genialnie zabudżetował, skoro najmniejszy budżet mieliśmy i jakoś to dało radę. Na jedno zwróciłbym uwagę. Spychanie śniegu z jezdni przy przejściach. Jest to doświadczenie pewne. Przy takich opadach jakie były, nie dałoby rady odśnieżyć, żeby chodnik był czarny. Jakaś grupa tylko hejtowała, ale większość rozumie opady. Musimy się uodpornić. Jak ktoś pisze, bo z wózkiem nie można przejść to ja pamiętam, że z dziećmi na sankach jeździłem a nie wózkiem. 5 mln na odśnieżanie to kosmos. Trzeba wskazać newralgiczne miejsca.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Ja będę z panem polemizował. To nie był problem z radzeniem sobie. Dzisiesze spotkanie miało pokazać w jakiej trudnej sytuacji byli pracownicy Wydziału. Pani Naczelnik ile ludzi odeszło w tym czasie?
🔘 Pani Naczelnik: Teraz nikt nie odszedł.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Ale w ostatnim czasie.
🔘 Pani Naczelnik: W ostatnim czasie, czyli na przestrzeni 2-3 lat odeszły 3 osoby.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): No właśnie. Niektóre osoby odchodziły, bo nie wytrzymywały tej presji i hejtu.
🔘 Wykonawca: W Norwegii w ogóle nie odśnieżają ani dróg ani chodników, bo to byłoby za drogie. Mają ubezpieczenie, odpowiednik OC. Przyjeżdża wiking i holuje, bo to tańsze. Układają rury pod chodnikami, żeby się rozpuszczał. A śnieg wywożą po prostu do oceanu. Była pani minister, która powiedziała sorry taki mamy klimat i po 2 miesiącach już ministrem nie była. Liczenie na to, że mieszkańcy będą wyrozumiali może się nie sprawdzić. Oni są wyrozumiali kiedy chcą i niewyrozumiali kiedy nie chcą.
💬 AV Radny Smereczyński (PiS): Nie wszyscy hejtują, a narzekają. To co do mnie dotarło na Radzie Seniorów, seniorzy nie hejtowali. Narzekali na lód, który zostaje po niesprzątniętym śniegu na chodniku. W takimi Livigno oni do obiadu potrafią wszystko sprzątnąć, mają miejsce na składowanie śniegu. A samochodów nie widać jak są zasypane.
💬 AV Radny Pastor (KO): Tak do końca nie jest. Jak pada to pada. Nie mówię, żebyśmy nie odśnieżali. Tylko, żeby nie kierować takiej agresji do wydziału. Sprzątnięcie wymaga czasu. Jak padało to co 2h u siebie wychodziłem odśnieżać.
🔴 Radna Maj (KO): Jak mieszkałam w Londynie koło 2010 i były takie ogromne opady śniegu, to ludzie sami wychodzili z łopatami i odśnieżali. Mężczyźni dzielnie pracowali i życzę nam takich odpowiedzialnych mężczyzn.
🟢 Radna Sowińska (BiZU): Czyli mamy już podpisaną z państwem nową 3-letnią umowę?
🔘 Pani Naczelnik: Wstępnie ta firma wygrała, procedujemy i czekamy na dostarczenie dokumentów. Mamy jeszcze 10-dniowy proces odwoławczy, gdzie inne firmy mogą się odwołać od decyzji Urzędu. Umowa jest 3-letnia. Jest korzystnie sformułowana, można przerzucać środki na letnie czy zimowe sprzątanie, jeśli będą jakieś takie kryzysowe sytuacje.
🟢 Radna Sowińska (BiZU): Chciałam dopytać jeszcze na jaką kwotę?
🔘 Pani Naczelnik: Około 3,2 mln na 3 lata.
🔘 Wykonawca – kierownik: Dużym problemem były zastawione samochodami ulice. Ulica ma 5 m i puścilibyśmy pługosolarkę szybko, ale samochody zajęły 2/3 drogi i mieścił się mały traktor do chodników tylko. Tak było na bardzo wielu ulicach. Z tym zgarnianiem śniegu na bok, mieszkańcy nie ułatwiali a potem do wydziału zgłaszali, że chcieliby lepiej. Ale jak lepiej skoro 2/3 ulicy jest zastawione. Na niektórych ulicach mieszkańcy po prostu nie chcieli parkować samochodów na swoich posesjach. Ręcznie musieliśmy cały śnieg wygarniać dokoła i dopiero wtedy patrząc przez okno, że kończymy wychodzili przeparkować samochody. Szczerze, było to ciężkie. Bo mogliśmy zrobić to sprzętem w 10 minut, a straciliśmy godzinę, bo musieliśmy rzeźbić w śniegu.
Nawiązując do sypania piachem i innym kruszywem. Mieliśmy sytuację kiedy zgodnie z dyspozycją odśnieżyliśmy, posypaliśmy piachem i wyszli mieszkańcy z wielką pretensją, że nie życzą sobie piachu i każą nam go w środku nocy zamiatać, bo złożą wielką skargę. Chodziło o psy, które mogą sobie pokaleczyć łapy od piachu, więc gdybyśmy dorzucili takie kruszywo to na pewno raniłyby zwierzęta. Więc jedną ulicę musieliśmy zamiatać. Proszę o uczulanie mieszkańców, komunikację z nimi, żeby mieli na uwadze, żeby chować samochody. Wtedy sprzęt będzie miał miejsce na przejazd i nim odśnieżymy bardzo szybko i dokładnie. Byliśmy na kontroli i ja samochodem osobowym mieściłem się na lusterka, to jak pług miałby tam wjechać. Używaliśmy traktora do chodników, ale wtedy przysypywane były też samochody. Na jednej ulicy mieliśmy ładną pryzmę, ale samochody mijając się ją rozjechały, więc efekt odśnieżenia zerowy. Było dużo problemów. Codziennie z Wydziałem sprawdzaliśmy ulice. Mieszkańcy narzekali czasem na coś, do czego sami się przyczyniali. Jeśli będzie w następnym roku taka sytuacja, żeby mieszkańcy pomagali w odśnieżaniu.
Dziwne było, że śnieżyca była głównie u państwa. Wystarczyło wyjechać poza granice dzielnicy i tam już nie padało, więc państwo mieli wyjątkowo trudną sytuację.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Będziemy apelować przez facebook urzędowy.
👉 Zaopiniowanie projektu stanowiska w sprawie uwag do Strategii #Warszawa2040+.
🔵 Radny Dratkiewicz (PiS): Stanowisko wpisuje się w poprzedni punkt. Nasza uwaga do strategii o dodaniu długotrwałych mrozów oraz intensywnych opadach śniegu jako zjawiska zagrażającego bezpieczeństwu jest słuszna. Zwłaszcza w obliczu awarii sieci jakie przetoczyły się przez miasto. Ursus doświadczył dwudniowego wyłączenia ogrzewania. Jako radnemu nie podobało mi się, że jako mieszkańcy o wyłączeniu zostaliśmy powiadomieni w chwili wyłączenia, a spółka wiedziała wcześniej, że wyłączy. Skąd wiedzieli, że zajmie to tylko 2 dni. Dobrze, że się wyrobili. A co gdyby nie. Może ktoś by sobie farelkę dokupił albo koc i się przygotował. Jest rezerwa budżetowa Prezydenta i być może planowanie takich środków z rezerwy byłoby dobrym pomysłem. Może miasto powinno mieć własne rezerwy soli.
🗳 Zagłosowano pozytywnie.
👉 Informacja na temat kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w Wydziale Ochrony Środowiska dla Dzielnicy Ursus.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Będzie krótka informacja, bez szczegółów co się wydarzyło w czasie kontroli. Żałuję, że nie ma radnego Daukszewicza.
🔘 Pani Naczelnik: Podczas kontroli nie było osób, które były wtedy za to odpowiedzialne. Kontrola była za okres 1.01.2018 – 29.08.2025, potem rozszerzył od 2012. Przeczesywali archiwa.
Przedstawię obowiązki Burmistrza:
– pełni funkcję Starosty,
– dokonuje identyfikacji potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi,
– ustala działalność, która może prowadzić do takich zanieczyszczeń. To jest działalność, która powstała przed 30.04.2007 roku,
ustala listę substancji, które mogłyby potencjalnie negatywnie oddziaływać na środowisko,
– przeprowadza analizę wszystkich materiałów, które posiada,
– wykonywanie wstępnych badań gleby w razie potrzeby.
Tę kwestię w razie potrzeby, będę bardzo często rozwijała na następnym spotkaniu. Jest to kluczowe. Mam tu przykładowy wykaz potencjalnych zanieczyszeczń, który jesteśmy zobligowani składać do RDOŚ co dwa lata. Zawiera 273 pozycje, pierwszy wykaz z 2018 roku, obszar wykazu zawierał całe Szamoty oraz działki po dawnym obszarze MPO. Przeprowadzono analizę wykazu.
Kontrola trwała od maja 2025 do sierpnia 2025. Kontroler poruszył sprawę ropopochodnych substancji ujawnionych przez wspólnotę mieszkaniową przy Quo Vadis 1, 1A i Hennela 10. Nad tymi dwoma kwestami się skupił. Była to kontrola krzyżowa. My jako dzielnica, a druga dzielnica Praga Północ, Biuro Ochrony Środowiska oraz RDOŚ. RDOŚ powinien wykaz wpisać do historycznych zanieczyszczeń, działki wtedy dostają obostrzenia i nakaz remediacji. O wynikach opowiem na następnym spotkaniu.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Były określenia, że mieszkańcy sami zostali i nikt nic nie zrobił. Sam uczestniczyłem w spotkaniach tych wspólnot, dyskutowaliśmy co można zrobić po fakcie. To nie tylko Urzad za to odpowiada, tu jest cała drabinka instytucji. Opowiemy.
👉 Rozpatrzenie pism skierowanych do Komisji.
👉 Wnioski i zapytania radnych.
🔵 Radny Dratkiewicz (PiS): Przy Chełmońskiego 9 jakieś krzaki rosną za ogrodzeniem, kto je przytnie? Czy to wspólnota?
🔘 Pani Naczelnik: Z tego, co wiem, to wspólnota się nimi zajmowała.
🔴 Radna Kurzyńska (KO): W sprawie windy przy Wiosny Ludów, od kilku dni mieszkańcy zgłaszają potrzebę częstszych patroli okolicy, ponieważ część nastoletnich mieszkańców dewastuje windę, wrzuca tam petardy i rzucają nimi w popcornie. Interwencje Straży Miejskiej nie przynoszą rezultatu. Może częstsze patrole ich odstraszą.
Proszę też o zwołanie wspólnej komisji z Włochami, mam wyniki analizy ruchu skrzyżowania przy Factory. Powstał raport i warto byłoby się spotkać i omówić z nimi.
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Taki jest plan, rozmawiałem w ubiegłym roku z Panią Przewodniczącą Rady. Prosiła, żeby tak gdzieś w połowie roku je zorganizować.
🔵 Radny Smereczyński (PiS): Chodzi o połamane ogrodzenie wskutek kolizji samochodowej, czy też połamane drzewo w czasie burz. Kto odpowiada za naprawę ogrodzenia?
🟠 Przewodniczący Krzemień (SOwU): Jeśli to drzewo z naszego terenu to mamy ubezpieczenie z dzielnicy. A jak sąsiada to on płaci.
🔴 Burmistrz Olesiński (KO): Zawsze szkody pokrywa sprawca. Kierujący pojazdem, jeśli samochód.
💬 AV Radny Smereczyński (PiS): Ale jeśli nie ma sprawcy na miejscu, bo wtedy nas nie było. Nikogo nie ma. Od kogo egzekwować.
🔴 Burmistrz Olesiński (KO): Trzeba do Policji się zgłosić. Mają protokoły, jeśli ktoś tam zgłosił wypadek albo poszukają nagrań z kamery.
🟢 Radna Sowińska (BiZU): Na działce oświatowej, tam gdzie są ułożony kłody od strony bloków wszystko wygląda normalnie, ale po ich drugiej stronie leży pełno butelek. Na trawie przy ścieżce rowerowej porozrzucane małpki, nie wiem czy to ludzie przechodzący czy ci z samochodów tam parkujących. Za tymi kłodami stoją 2 wiadra po jakieś farbie, więc podejrzewam, że to ludzie z budowy obok tam przychodzą. Kupują w żabce i potem tam rzucają wszystko cyk do wiadra. Może trzeba budowie zwrócić uwagę.
🔘 Pani Naczelnik: To jest teren prywatny, ale za chwile będzie akcja sprzątania i będziemy ten teren również sprzątać.
🟢 Radna Sowińska (BiZU): Te kłody leżą na prywatnym terenie?
🔘 Pani Naczelnik: Na odcinku ulicy Taylora, która jeszcze nie jest jeszcze wybudowana, byłam i tam są wiadra, butelki i jeszcze inne rzeczy. To jest teren jeszcze nie przekazany przez dewelopera
Zakończono Komisję.


