Jak stworzyć dobrą infrastrukturę rowerową w Ursusie?
Zapraszamy do przeczytania naszego krótkiego eseju dotyczącego dróg rowerowych w Ursusie, tego co można by poprawić i czego by to wymagało.
Wstęp
Ursus jest dzielnicą peryferyjną (<10 km od centrum), jednocześnie bardzo małą i kompaktową (3,5 km w najszerszym punkcie). To sprawia, że większość ruchu rowerowego (70%) ma charakter lokalny (patrz Warszawskie Badanie Ruchu 2025), z dojazdów do centrum korzysta stosunkowo niewiele osób – głównym powodem są odległości.
Jednocześnie w obrębie dzielnicy znajduje się wiele potencjalnych generatorów ruchu rowerowego:
a) szkoły, przedszkola;
b) punkty usługowe na Szamotach, Skoroszach, Niedźwiadku;
c) parki, skwery, place zabaw;
d) przyszły Dom Kultury.
Ponieważ w 3/4 z tych punktów ważnymi użytkownikami są dzieci, priorytetem powinna być sieć rowerowa która pozwala na bezpieczne dotarcie dzieci do w/w punktów. Dzieci powyżej 10 roku życia (które nie mogą już legalnie jeździć po chodniku!) to nadal dzieci, zmuszanie ich do jazdy po drogach powiatowych po których autobusy jadą z prędkością 50 km/h to błąd.
Trzeba im zapewnić co najmniej ciągi pieszo-rowerowe.
Stan obecny
Północna część Ursusa ma niezłą sieć DDR. Na Gołąbkach w tym roku ma zostać wdrożona strefa Tempo30, co znaczy, że separowana infrastruktura w praktyce nie będzie tam potrzebna. Przydałaby się pełna DDR na ul. Keniga, budowa DDR do ul. Hennela, z ul. Habicha do PKP Ursus, ul. Gierdziejewskiego do ul. Cierlickiej oraz wzdłuż ul. Traktorzystów, ale ogólnie – nie jest źle.
Południowa część Ursusa – jest tragicznie, kontraruchy trochę ratują sprawę, natomiast nie sposób tego nazwać nawet zalążkiem sieci.

Wyzwania
Żeby wprowadzić minimum zmian potrzebne jest duże zaangażowanie Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie. Dzielnica na swoich drogach nie robi wiele (poza drogami z art. 16 na Szamotach oraz drobnymi korektami w innych miejscach), ale też nie ma wiele możliwości. Co jest potrzebne? Możliwość przejechania przez tory – na tę potrzebę odpowiada ciąg pieszo-rowerowy na Cierlickiej, skądinąd negatywnie zaopiniowany przez nasz Wydział Infrastruktury.
Dalej mamy ulicę Kościuszki. Kontrowersyjną, bo była tu już kiedyś infrastruktura rowerowa, ale się nie sprawdziła. Były to obustronne pasy rowerowe. W naszej opinii dużo lepszym rozwiązaniem byłaby droga dla rowerów po jednej stronie (separowana od jezdni, separowana od chodnika – pasy rowerowe niestety w naszych warunkach nadal odstraszają casualowych rowerzystów) nawet jeżeli nie na całej długości, to co najmniej na odcinku ul. Spisaka – ul. Bohaterów Warszawy.

Dlaczego właśnie na takim? Bo rekomendowana przez BAiPP ulica Wiosny Ludów kończy się schodami, brak możliwości kontynuowania jazdy Cierlicką bez zejścia z roweru i przeprowadzenia go po schodach.

Poza tym (względnie) priorytetowo potrzebne są:
- DDR w Dzieci Warszawy do Ryżowej.
- DDR na Regulskiej (projektuje SZRM).
- Połączenie Tomcia Palucha-Starodęby-Sosnkowskiego (dzielnica).
- DDR na Spisaka (brak planów).
- DDR w ciągu Kompanii AK “Kordian” / Pużaka (brak planów).
Taka sieć DDR pozwalałaby na swobodny ruch rowerowy między większością generatorów ruchu. Jak widać w większości to zadania ZDM. Absolutnym kluczem jest ciąg Cierlicka -> Kościuszki -> Wiosny Ludów -> Dzieci Warszawy. Bez tego podróże międzydzielnicowe będą wisieć na al. 4 Czerwca 1989 r., ergo nie będą się odbywały (za daleko, za stromo, brak wygodnego połączenia ze Skoroszami).
🚗 Jeżeli chodzi o godzenie w/w planów z miejscami parkingowymi – Regulska będzie przebudowana w całości, a pozostałe ulice mają solidną rezerwę miejsca (Dzieci Warszawy, Spisaka, Kościuszki, Kompanii AK Kordian – miejscami jezdnia ma po 8-9 metrów, podczas gdy powinna mieć 6, w porywach 7) żeby pogodzić jednostronną drogę dla rowerów z parkowaniem po drugiej stronie ulicy. Załączamy hipotetyczny przekrój ul. Kościuszki na odcinku od ul. Bohaterów Warszawy do ul. Spisaka jako dowód. Tym razem chyba już z poprawnie dopełnionymi skrajniami itd 😉
📁 Zmiany są też oficjalnie wspierane przez Zarząd Dzielnicy, patrz odpowiedź na interpelację nr 58 ws. rozwoju sieci dróg dla rowerów:
“W odpowiedzi na Interpelację nr 58 z dnia 29.05.2024 r. Pana Krzysztofa Daukszewicza Radnego Dzielnicy Ursus przedstawiam następujące informacje: W ocenie Wydziału Infrastruktury dla Dzielnicy Ursus m.st. Warszawy przede wszystkim główne trasy dróg rowerowych powinny zostać zbudowane na drogach wojewódzkich (Al. Jerozolimskie) oraz drogach powiatowych (ul. Spisaka, Traktorzystów, Sosnkowskiego, Regulskiej, Kompanii AK Kordian, Pużaka, Kościuszki, Dzieci Warszawy, Różowej), które są zarządzane przez Zarząd Dróg Miejskich m.st. Warszawy. W związku z tym w ostatnim okresie wystąpiłem do ZDM m.st. Warszawy o plany rozwoju sieci dróg rowerowych na terenie Dzielnicy Ursus”.
👉 Ponadto przydałyby się odcinki:
- al. Jerozolimskie od al. POW do Prystora;
- ul. Starodęby.
- połączenie al. 4 Czerwca z ul. Dzieci Warszawy (CPR za kościołem).
Ale to już kwestia mapy marzeń, bo absolutnie kluczowe są odcinki wymienione wcześniej. Załączamy do tekstu również mapę wraz z zaznaczonymi generatorami ruchu (oczywiście nie jest to mapa w 100% wyczerpująca temat). Jak widać pokrywają się one dobrze z możliwą do wybudowania siecią.
Zielone – gotowe albo zaraz będą, różowe – krytyczne, pomarańczowe – potrzebne, granatowe – nice to have.

Podsumowanie
Najważniejsze do realizacji tych planów są oczywiście ul. Kościuszki od ul. Bohaterów W-wy do ul. Spisaka oraz ul. Dzieci Warszawy, bez tych fragmentów nie ma szans na budowę sieci rowerowej w Ursusie. Co najwyżej dwóch osobnych siatek, w dodatku luźno powiązanych.
Pewnie część z Was napisze, że po co, że tylko 3% ruchu. No pewnie, według WBR w naszej dzielnicy to nawet mniej. Ale ruch na wiadukcie WD-64 wynosił przez 10 lat dokładnie 0%, a jednak po wybudowaniu dróg dojazdowych wzrósł.
Dodatkowo nie ma się co czarować, z rowerów bardzo często korzystają dzieci oraz rodzice z dziećmi. Dla nas już samo to wystarczy jako uzasadnienie dla budowania dla nich bezpiecznej infrastruktury. Tym bardziej, że i tak w 95% przypadków powstaje ona przy okazji remontu ulicy, a nie sama z siebie.
A tego, że im więcej osób zamiast auta wybierze inne środki transportu, tym mniejsze będą korki chyba naprawdę tłumaczyć nie trzeba? A jeżeli ktoś mimo tego walczy z rowerzystami, to tylko dowód na to, że jego nienawiść jest motywowana wyłącznie ideologicznie.
PS. Pasjonaci i “turdefransy” jak często nazywają rowerzystów słabi kierowcy i tak sobie poradzą. Ale tu nie o nich chodzi.


