Bezpieczeństwo,  Infrastruktura,  Rower,  Szamoty

Perypetie felernego skrzyżowania Gierdziejewskiego z Posagiem 7 Panien

Trochę wody w Wiśle zdążyło upłynąć odkąd wraz ze Stowarzyszeniem Bezpieczny i Zielony Ursus i mieszkańcami Szamot zaczęliśmy starania o to, by w tym miejscu wybudować tak potrzebne rondo i dać wytchnienie niedrożnemu już w tym momencie skrzyżowaniu. Proponowanych rozwiązań przetoczyło się przez ostatnie lata sporo. Staraliśmy się w międzyczasie zrobić jak najwięcej, by zainteresować problemami miejskich i dzielnicowych urzędników.

W artykule podsumuję jak zmieniało się skrzyżowanie oraz przez ostatni rok oraz zestawię w jednym miejscu co nam obiecywano w tej kwestii.

Przez ostatni rok sporo się działo w sprawie bezpieczeństwa i wygody pieszych na Szamotach – zorganizowaliśmy „spacery problemowe”, by pokazać problemy np. na ulicy Posag 7 Panien. Pisała o tym Gazeta Wyborcza. Walczyliśmy o każdy fragment brakującego chodnika, gdy dzielnica pozostawała bierna w egzekwowaniu od deweloperów zapewnienia chociaż kilku płyt, by można było przejść suchą nogą z miejsca na miejsce.

 

 

Skrzyżowanie ul. Posag 7 Panien, ul. Gierdziejewskiego oraz ul. Czerwona Droga to temat, o którym można pisać wiele. To jak zmieniało się skrzyżowanie, ile słyszeliśmy zapowiedzi i planów, budzi mój podziw i zdumienie. Wszystko to przecież dzięki temu, że cały czas naciskaliśmy – my jako stowarzyszenie oraz wspierający wspólne sprawy mieszkańcy – na poprawę warunków. Nie godziliśmy się na rozwiązania, które nie przynosiły wystarczających rezultatów i mówiliśmy wciąż – mało!

Zaczęło się tak naprawdę od remontu ratunkowego ul. Gierdziejewskiego, które miały miejsce w maju 2022 roku. Stało się to w iście ekspresowym tempie. Faktycznie nawierzchnia była w tragicznym stanie. Zerwano wierzchnią warstwę ze znacznego fragmentu ulicy i położono całkowicie nową, idealnie równą, po uprzednim ułożeniu siatki wzmacniającej. Remont jednak uznaliśmy za niedokończony i domagaliśmy się poprawy.

 

 

Pamiątka po minionych czasach

Proponowaliśmy szereg zmian do wprowadzenia w celu poprawy bezpieczeństwa i wygody na tej 10 metrowej (w szerokości) arterii. Jej zaskakująco duża szerokość to pamiątka po czasach zakładów, gdy prawie nikt tu nie mieszkał, a ulica nie musiała być bezpieczna dla niezmotoryzowanych.

Teraz sytuacja się zmieniła, bo na ulicy Gierdziejewskiego odbywa się intensywny ruch pieszych. Bliskość placówek oświatowych, parku, bazarku, dynamiczny rozwój osiedli na terenie byłych zakładów oraz konieczność korekty przebiegu w celu zwiększenia powierzchni terenów zielonych w okolicy – to jedne z wielu argumentów, które przedstawialiśmy optując za przebudową.

Po wykonaniu nowej nawierzchni stworzyliśmy petycję, której jednym z celów było wybudowanie azyli w okolicach przejść dla pieszych.

Chcieliśmy też, by wykonano szereg poprawek po remoncie ulicy. Nie skorzystano np. z okazji do obniżenia wysokich krawężników przy przejściach, tak samo niestaranne wykonanie połączeń ze starą nawierzchnią budziło zawód.

 

kraweznik.jpg

Niefortunne wypoziomowanie studzienki względem przejścia dla pieszych (fot. Krzysztof Jarosz / Bezpieczeństwo na Szamotach).
(fot. Krzysztof Jarosz / Bezpieczeństwo na Szamotach).

Na pierwszy rzut poszły przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu. Odsunięto je od skrzyżowania. Stało się to kilka miesięcy po „ratunkowym” remoncie Gierdziejewskiego. Wymieniono również oświetlenie, odpowiednio doświetlając przejścia.

 

Niebezpiecznie od lat

O tym, że całą ulicę Gierdziejewskiego mieszkańcy postrzegają jako niebezpieczną świadczy chociażby fakt zgłoszenia do budżetu obywatelskiego projektu zamontowania radaru wyświetlającego kierowcom informacje o tym, by zwolnić. Projekt został wybrany przez mieszkańców do realizacji i znajduje się w budżecie na 2023 r., ale pozostaje póki co zawieszony, a w komunikacie można przeczytać:

Realizacja projektu została wstrzymana ze względu na techniczne możliwości – brak urządzenia zbierającego dane z jezdni dwupasowej. Sprawa została skierowana do Centrum Komunikacji Społecznej w celu rozstrzygnięcia.

Wracając do skrzyżowania, 28 października 2022 Zarząd Dróg Miejskich ogłosił rozszerzenie przetargu na zaprojektowanie sygnalizacji świetlnych w mieście, dopisując do listy skrzyżowanie Gierdziejewskiego z Posagiem. ZDM twierdził wtedy, że skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną będzie miało w tym miejscu większą przepustowość od ronda. Plan miejscowy na początku zakładał w tym miejscu rondo. Rozmawiając z mieszkańcami, przy okazji zbierania podpisów pod petycją, większość opowiadała się również za budową ronda w tym miejscu.

W odpowiedzi na naszą petycję, o której już wspominałem, ZDM potwierdził, że przygotował nowy projekt organizacji ruchu dla ul. Gierdziejewskiego, by poprawić  bezpieczeństwo przy przejściach dla pieszych. Nie podzielono się wtedy żadnymi szczegółami, ale z czasem dowiedzieliśmy się, że chodziło o zamontowanie azyli dla pieszych oraz progów zwalniających.

Te ostatnie spotkały się ze sporą krytyką mieszkańców, którzy twierdzą, że „przez to ciężko jest ocenić prędkość nadjeżdżających pojazdów – jedne zwalniają, a inne, z lepszym zawieszeniem przejeżdżają z większą prędkością„.

W marcu tego roku dowiedzieliśmy się od burmistrza, że trwają prace nad projektem zmiany przebiegu ulicy Gierdziejewskiego zgodnie z planem miejscowym.

I tak dzień w dzień problem na skrzyżowaniu jest coraz większy, a mieszkańcy czekają, codziennie wyjeżdżając do pracy przez niebezpieczne skrzyżowanie.

 

Prezydent z wizytą w Ursusie

W kwietniu był intensywny czas kampanii przed wyborami do sejmu i senatu. Wszystkie partie mobilizowały swoje siły, by przekonać do siebie jak najwięcej osób. Niestety, często były to również gołosłowne obietnice samorządowców, byle tylko dać nadzieję mieszkańcom przed wyborami. Taka przyjemność nie ominęła również naszej dzielnicy i w kwietniu wybrał się do niej z wizytą Rafał Trzaskowski.

Jako mieszkańcy dostaliśmy masę cudownych obietnic dotyczących naszej dzielnicy, ale skupmy się na omawianym skrzyżowaniu. Rafał Trzaskowski obiecał, widząc jak palący jest to problem dla mieszkańców, że w ciągu 2-3 miesięcy wybuduje tutaj tym miejscu tymczasową sygnalizację świetlną, a docelowe rondo (tak, tak powiedział) będzie w perspektywie 2 lat. Poniżej film prezydenta z wspominanej wizyty w Ursusie.

 

 

Dawid Kacprzyk, niezwykle aktywny w social mediach radny dzielnicy Ursus z ramienia KO, potwierdzał ustalenia, robiąc sobie ładne zdjęcia z prezydentem Warszawy, że sygnalizacja świetlna zostanie ustawiona w tym miejscu w najbliższym czasie. Post można znaleźć tutaj.

 

 

W momencie pisania tego artykułu minęło już 8 miesięcy od obietnicy realizacji świateł w 2-3 miesiące. Jak to mówią, czas to pojęcie względne.

Dawid Kasprzyk 7 listopada (czyli 7 miesięcy po wspólnej, z Panem Prezydentem obietnicy) informował, że zapytał burmistrza kiedy pojawią się oczekiwane światła.

 

 

Od tamtej pory na kanałach Pana Radnego cisza w tym temacie, nie wiem czy dostał na nią odpowiedź i jej nie przekazał, bo była nie na rękę, czy po prostu jej nie dostał. Może po prostu ważniejsze jest teraz przygotowywanie się do wyborów do Rady Warszawy. Te pytania na razie pozostają bez odpowiedzi.

 

Szybkie sprowadzenie na ziemie

10 listopada 2023 radna Anna Lewandowska przekazała na swoim profilu na Facebooku, że zadanie przebudowy skrzyżowania przez ZDM zostało wygaszone i będzie realizowane przez Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta. Dokumentacja miała powstać w 2024 roku, a roboty drogowe w 2025 r. Co ważne, padło zaskakujące zdanie „Ze względu na ograniczone środki finansowe w budżecie miasta nie praktykuje się budów tymczasowej sygnalizacji świetlnej.”

Po tym, gdy kolejny raz jako mieszkańcy Szamot, nie zostaliśmy wysłuchani postanowiłem, że nie dam za wygraną. Zbyt dużo czasu i wysiłków włożyliśmy w to skrzyżowania i ucywilizowanie dziejącej się tam wolnej amerykanki. Zacząłem dokumentować i wysyłać do Urzędu oraz Wydziału Infrastruktury zdjęcia jak wygląda funkcjonowanie tego skrzyżowania w praktyce.

 

 

Tworzenie przez kierowców drugiego pasa służącego do skrętu prawo odbywa się kosztem drogi rowerowej i bezpieczeństwa rowerzystów. Obserwując skrzyżowanie widać faktycznie, że to usprawnia przepustowość w tym miejscu – gdyby nie to, korki tworzyłyby się chyba na całą długość ulicy. W ten sposób osoby skręcające w prawo mogą wykonać manewr bez oczekiwania, aż kierowcom jadącym w lewo uda się wymusić pierwszeństwo i wyjechać. Z takiego rozwiązania korzystają tutaj również kierowcy autobusów komunikacji miejskiej! To chyba też o czymś świadczy.

Niestety jest to bardzo niebezpieczne rozwiązanie. Rowerzyści z oczywistych względów są narażeni tutaj na kolizje z zajeżdżającymi im drogę autami – sam byłem kilkukrotnie świadkiem takich sytuacji z udziałem aut jadących przede mną. Piesi są z tej strony również bardzo słabo widoczni. Z jednej strony przez zasłaniające auta stojące na „lewym pasie”, z drugiej przez skrzynki elektryczne.

Wskazując na te niebezpieczeństwa, poprosiłem, by urzędnicy szybko coś z tym faktem zrobili. To codzienna zmora mieszkańców Szamot, padały już wiele obietnicy i zapowiedzi, z których nic wynikało. Po miesiącu dostałem odpowiedź, z której już dowiadujemy się trochę więcej.

 

Będzie tymczasowe rondo

Z pisma wynika, że jako rozwiązanie tymczasowe, bez ingerowania układ drogowy skrzyżowania, lepsze będzie rondo. Tak wykazały analizy ZDM (robione w okresie 2020/2021).

Sygnalizacja świetlna, która miałaby być realizowana przez Stołeczny Zarząd Rozbudowy Miasta, w analizie nie zdała egzaminu ze względu na występowania korków o długości nawet do 250 metrów wzdłuż Gierdziejewskiego.

Zlecenie wdrożenia zmiany organizacji ruchu w tym zakresie będzie realizowane przez Zakład Remontów i Konserwacji dróg – termin: druga połowa 2024 r.

Co przez to można rozumieć? Przede wszystkim to, że obietnice radnych ursuskich były tylko tanim robieniem sobie kampanii wizerunkowej – jednak jaki wizerunek pozostawia to po czasie? Informacja o braku możliwości tworzenia tymczasowego rozwiązania ze względu na sytuację finansową miasta też nie była do końca prawdziwa – będziemy mieli tymczasowe rondo.

Podsumowując, Biuro Zarządzania Ruchem Drogowym rekomenduje wprowadzenie czasowej organizacji ruchu w postaci MAŁEGO RONDA. Wystąpiło już z wnioskiem do Biura Funduszy Europejskich i Polityki Rozwoju Urzędu m.st. Warszawy o podjęcie decyzji dotyczącej budowy.

 

Jakie docelowe rozwiązanie?

Docelowa przebudowa skrzyżowania (polegająca na budowie sygnalizacji świetlnej) została, jak już wiemy, powierzona Stołecznemu Zarządowi Rozbudowy Miasta. Ma to być kompleksowa, docelowa przebudowa wraz ze zmianą geometrii i przebiegu ulicy. Poprzednie terminy mówiły faktycznie o roku 2025 r. O te kwestie oraz resztę konkretów jeszcze dopytam w trybie dostępu do informacji publicznej.

Jak wspomina dyrektor BZRD przekazał do swojego biura moją propozycję oddzielenia pasa dla rowerów od ulicy separatorami. Ma być rozpatrywana wraz z utrudnieniami związanymi z wjazdem na ul. Gierdziejewskiego z P7P.

Mam wrażenie, że gdyby nie patrzenie urzędnikom na ręce w celu poprawy jakości życia mieszkańców nie działoby się nic. A mówimy tutaj o sprawach naprawdę fundamentalnych – chodzi o bezpieczeństwo i podstawową możliwość dojazdu do pracy, domu szkoły.

Skip to content